Personalizacja w modzie

Personalizacja w modzie

Personalizacja a prawa autorskie

W związku z zalewającym nas natłokiem ubrań, dodatków, akcesoriów, biżuterii i butów – my jako kobiety pragniemy się z tego tłumu wyróżnić. Nie każdego jednak stać, aby stworzyć dla siebie indywidualny projekt ubrania, występujący jedynie w jednym egzemplarzu. Pomimo, że w większości przypadków takie rozwiązanie jest dla nas niedostępne, niechętnie rezygnujemy z chociaż namiastki indywidualizacji noszonych przez nas ubrań i akcesoriów. O czym właściwie mowa? O personalizacji.

Obecnie większość marek modowych proponuje swoim klientkom możliwość spersonalizowania danego produktu (i nie tylko modowych, bowiem spersonalizowanie samochodu Porsche jest równie kuszące co „zaprojektowanie” swojej torebki)*. Personalizacja polega na tym, że na przykład możemy wybrać nadruk koszulki, kolor i fakturę torebki, a nawet dowolnie skomponować biżuterię tworząc przy tym swój „indywidualny” projekt. Czy jednak kampanie reklamowe zachęcające nas do zakupu danego produktu ze względu na możliwość jego „indywidualnej” kreacji, czy też na stworzenie „swojego” projektu, mają rację? Czy spersonalizowany produkt, jakby sugerowała większość kampanii reklamowych, faktycznie jest indywidualny i tym samym przysługuje nam do niego ochrona na gruncie prawa autorskiego? W dzisiejszym wpisie przyjrzymy się temu zagadnieniu bliżej.

Do znudzenia będę powtarzać jak mantrę, że aby utwór (na potrzeby niniejszego artykułu nazywany produktem) był chroniony na gruncie prawa autorskiego musi być przejawem czyjejś działalności twórczej i musi mieć indywidualny charakter. W kontekście tych przesłanek „bycia utworem” zdecydowanie nie możemy powiedzieć, że wybór przez nas koloru czy też faktury danego produktu jest naszą działalnością twórczą i tym samym nabywamy prawa do ochrony tegoż spersonalizowanego produktu na gruncie prawa autorskiego. W dalszym ciągu produkt będzie oczywiście utworem w rozumieniu prawa autorskiego, ale to nie nam, ale jego projektantowi będą przysługiwać z tego tytułu wszelkie prawa.

Podobnie sprawa ma się na przykład z wyborem nadruku na koszulce. Jeśli wybierzemy jeden z dostępnych nadruków, wybierzemy kolor koszulki to w dalszym ciągu nie nabędziemy do niego praw, bowiem nie staniemy się jej autorem. Sprawa ma się zupełnie inaczej w sytuacji gdybyśmy to my tę grafikę zaprojektowali, wybrali krój koszulki i wyprodukowali. Wtedy zdecydowanie możemy mówić o personalizacji produktu, który jest przejawem naszej działalności twórczej, ma indywidulany charakter i podlega ochronie na gruncie prawa autorskiego.

Jak sprawa ma się z biżuterią, którą wybieramy i składamy samodzielnie z dostępnych nam produktów, tak jak przykładowo oferuje nam znana biżuteryjna marka Pandora? Czy taka personalizacja będzie już objęta ochroną na gruncie prawa autorskiego? W mojej ocenie w dalszym ciągu nie. Bransoletkę komponuje się z dostępnych, stworzonych przez projektantów marki koralików, które jedynie nakładamy w wybranej przez nas kolejności na naszą bransoletkę. Tak samo jak przy wyborze koloru koszulki, faktury torebki, wybieramy koraliki z dostępnej nam w sprzedaży ofercie.

Skoro nie można stwierdzić, iż poprzez wyżej opisaną personalizację stworzyliśmy własny produkt, to czy można powiedzieć, że staliśmy się jej współautorami? Jak wskazuje Sąd Najwyższy w swoim wyroku z dnia 19 lutego 2014 roku o sygnaturze akt: V CSK 180/13 „Jeżeli w powstawaniu utworu uczestniczy kilka osób, status współtwórcy przysługuje tylko tym, które wniosły twórczy wkład o indywidualnym charakterze, przy czym takie same przesłanki zdolności prawno-autorskiej twórczości pojedynczego twórcy obowiązują w odniesieniu do utworów będących rezultatem współtwórczości. (…) Twórcza praca autorów nie musi być wspólna ani równoczesna, powinna jednak zachodzić taka relacja, że każda z nich z osobna nie doprowadziłaby do stworzenia samodzielnego dzieła. Współtwórcy mogą uczestniczyć na rożnych etapach powstawania utworu, ale muszą współdecydować o jego ostatecznym kształcie. (…) Porozumienie współtwórców obejmujące co najmniej zamiar stworzenia wspólnym wysiłkiem utworu i jego materializacji jest konieczna przesłanka współtwórczości.”

Z analizy przytoczonego wyżej orzeczenia wynika, iż nie możemy również powiedzieć, że jesteśmy współtwórcami takiej skomponowanej przez siebie bransoletki, bowiem aby mówić o współautorstwie, osoby które wspólnie tworzą dany produkt muszą decydować o jego ostatecznym kształcenie oraz obejmować porozumieniem swoje wspólne działanie. Pomiędzy projektantem koralika czy też bransoletki, a kupującą je kobietą, która samodzielnie dobiera koraliki do bransoletki nie zachodzi żadne porozumienie, a więc nie można mówić o jakimkolwiek współautorstwie.

Podsumowując, możliwość personalizacji jest niewątpliwie ciekawą opcją jeśli chcemy wyróżnić się w tłumie modnych kobiet, nie mniej jednak w większości przypadków nie możemy mówić o indywidualnym charakterze takiego spersonalizowanego przez nas produktu w rozumieniu prawa autorskiego. Indywidualność produktu jest jedynie naszym subiektywnym wrażeniem, które nie ma jednak przełożenia na jego aspekt prawny.

*no chyba że jest to Hermès Birkin Bag

No Comments

Post A Comment